./index.php?sid=db29207c808c67cb65881fe368d7bafbCSIPS




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 15:38 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 listopada 2004, 03:05
Posty: 7378
Lokalizacja: Gdynia
Ponad połowa ze 132 cudzoziemskich zakładników, porwanych w środę przez islamistów na polu gazowym w Algierii, jest na wolności - poinformowała algierska agencja prasowa APS, powołując się na przedstawicieli sił bezpieczeństwa. Islamiści chcą wymienić dwóch Amerykanów na osoby uwięzione za terroryzm


fot. AFP
Chcą oni także negocjacji na temat przerwania w Mali francuskiej interwencji zbrojnej - podały media. Operacja sił zbrojnych Francji przeciwko islamistom na północy Mali rozpoczęła się 11 stycznia. Wojska francuskie wspierają armię malijską.

Łącznie uwolniono 650 zakładników, w tym 573 Algierczyków - podała APS. Wcześniej źródła algierskie kilkakrotnie ogłaszały, że operacja dobiegła końca. Wśród zakładników byli m.in. Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Norwegowie, Malezyjczycy, Japończycy oraz Algierczycy. Niektórzy uciekli w czasie wczorajszego szturmu algierskiego wojska.

REKLAMA

- Terroryści byli bardzo dobrze zorganizowani i uzbrojeni, a zakładników zmuszano, by nosili na sobie ładunki wybuchowe - tak brytyjski premier David Cameron opisał dramat rozgrywający się na polach gazowych w Algierii.

- Przez 40 godzin ukrywałem się w moim pokoju pod łóżkiem zastawionym deskami. Miałem jedzenie i wodę, ale nie wiedziałem, jak długo tam będę - opowiadał francuskiemu radiu Europe1 Aleksandre Berceaux, pracujący na miejscu w firmie cateringowej.

Z kolei irlandzki wicepremier Eamon Gilmore twierdzi, że algierska armia w czasie próby odbicia zakładników otworzyła ogień do pojazdów, w których siedzieli obcokrajowcy. Gilmore opowiadał o rozmowie z żoną jednego z irlandzkich zakładników, któremu udało się uciec.

- Ona opisała tę ucieczkę jako przerażającą. Z tego, co mi powiedziała, jest jasne, że byli zakładnicy, którzy nie mieli tyle szczęścia, co jej mąż - opowiadał irlandzki wicepremier.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron oświadczył, że terroryści są dobrze uzbrojeni i zorganizowani. Cameron powiedział, że liczba Brytyjczyków, którzy są zagrożeni, jest mniejsza niż 30.

Według algierskiego rządu, w czasie akcji odbicia zakładników zginęło co najmniej czterech obcokrajowców, ale los wielu innych osób nie jest znany. Koncern BP poinformował, że ewakuowano już z Afryki setki pracowników firmy. Wcześniej malijski odłam Al-Kaidy oświadczył, że planuje kolejne ataki w Algierii i apeluje do Algierczyków o to, by trzymali się z dala od obcokrajowców.

_________________
SPECOPS
FIRST TO FIGHT

https://www.facebook.com/SPECOPS.POLAND


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 17:21 
Offline
plut.
plut.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 stycznia 2013, 21:22
Posty: 98
Lokalizacja: down under
Kangur napisał(a):
Z kolei irlandzki wicepremier Eamon Gilmore twierdzi, że algierska armia w czasie próby odbicia zakładników otworzyła ogień do pojazdów, w których siedzieli obcokrajowcy. Gilmore opowiadał o rozmowie z żoną jednego z irlandzkich zakładników, któremu udało się uciec.


wytęż wzrok i znajdź 12 szczegółów różniących AT w Algierii i w Polsce ... :zdziwko:

_________________
always look on the bright side of death


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 19:40 
Offline
ppłk.
ppłk.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 lutego 2006, 18:37
Posty: 1092
Lokalizacja: Śląsk
Tak się zastanawiam, dlaczego amerykanie/Brytyjczycy nie podjęli decyzji o samodzielnym odbiciu swoich ludzi? Łatwo sobie przecież można wyobrazić jak wygląda/będzie wyglądało przeprowadzenie operacji HR przez algierską armię...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 19:45 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
A mają magiczne moce i wynaleźli teleportację? ;-) Pomijając już problem suwerenności władz algierskich...

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 19:47 
Offline
ppłk.
ppłk.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 lutego 2006, 18:37
Posty: 1092
Lokalizacja: Śląsk
Oj tam, OBLa zlikwidowali, Sayeret Matkal odbijał samolot w Entebbe, to chyba nie byłby aż taki problem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 19:49 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
Zdajesz sobie sprawę z kontekstu (zupełnie różnego ) tych trzech sytuacji? ;-)

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 19:51 
Offline
ppłk.
ppłk.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 lutego 2006, 18:37
Posty: 1092
Lokalizacja: Śląsk
Owszem, jednak zostawienie sprawy w rękach Algierii wydaje mi się takie... no powiedziałbym ryzykowne ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 20:49 
Offline
ppor.
ppor.

Dołączył(a): środa, 12 września 2012, 22:31
Posty: 375
Lokalizacja: Poznań
Czy ktoś coś wie w temacie algierskich speców ? Wyposażenie , wyszkolenie itp. ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2013, 20:55 
Offline
ppłk.
ppłk.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 30 grudnia 2005, 17:37
Posty: 1050
Lokalizacja: daleko od ukochanej
Angole prowadzili swego czasu szkolenia dla ekip w jakiś Afrykańskich krajach.

_________________
"When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 12:12 
Offline
ppor.
ppor.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 4 kwietnia 2005, 13:06
Posty: 415
Lokalizacja: Otwock
Wystarczy, że ze względu na warunki taktyczne (duży obiekt, duża ilość zakładników, kamizelki z materiałami wybuchowymi itp.) "angolskim" analitykom wyszło, że gdyby rzucić do szturmu np. SAS ze wsparciem straty byłyby niewiele mniejsze. Po co mnożyć koszty, kompromitować się, brać na siebie odpowiedzialność za nieudany szturm i robić powtórkę z akcji Francuzów w Somalii.

_________________
"Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 19:04 
Offline
plut.
plut.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 stycznia 2013, 21:22
Posty: 98
Lokalizacja: down under
Cytuj:
Zakładnicy nie żyją, terroryści zabici. "Nie mogło być negocjacji"

Algierskie wojsko przypuściło ostateczny szturm na terrorystów zabarykadowanych na terenie kompleksu rafinerii gazowej In Amenas - podała oficjalna algierska agencja prasowa. Zabito wszystkich 11 islamistów, którzy wcześniej zabili jednak siedmiu przetrzymywanych zakładników, podaje agencja APS. Trwa usuwanie min i ładunków wybuchowych pozostawionych przez napastników.
Nie dysponujemy jeszcze wszystkimi szczegółami, ale kiedy tak wielu ludzi zostaje zakładnikami zdeterminowanych terrorystów, gotowych zabić tych zakładników - a tak właśnie było - podejście Algierii, tak jak ja to widzę, jest najsłuszniejsze, ponieważ nie mogło być negocjacji
Francois Hollande
Do ostatecznego szturmu miało dojść w sobotę około południa. Według oficjalnej państwowej agencji prasowej, 11 terrorystów zostało zabitych. Wcześniej mieli zabić siedmiu zakładników, czyli wszystkich, których jeszcze przetrzymywali. Nie wiadomo, czy śmierć zakładników była przyczyną, czy skutkiem ataku wojska.
- Zakładnicy zostali zabici, zamordowani w tchórzliwy sposób - powiedział po akcji algierskich specsłużb prezydent Francji Francois Hollande. Dodał, że podejście Algierii do kryzysu z zakładnikami było najbardziej odpowiednie, ponieważ negocjacje nie są możliwe z takimi ludźmi, jak ci, którzy tam zaatakowali.

- Nie dysponujemy jeszcze wszystkimi szczegółami, ale kiedy tak wielu ludzi zostaje zakładnikami zdeterminowanych terrorystów, gotowych zabić tych zakładników - a tak właśnie było - podejście Algierii, tak jak ja to widzę, jest najsłuszniejsze, ponieważ nie mogło być negocjacji - powiedział Hollande.
Algierscy saperzy usuwają teraz pozostawione przez terorystów miny i ładunki wybuchowe rozmieszczone w różnych miejscach zakładów.
Koniec oblężenia
Oblężenie w In Amenas trwało od środy. Z powodu praktycznie całkowitej blokady informacyjnej ustanowionej przez rząd Algierii, nie było i nadal nie ma jasnych informacji o tym, jak rozwijała się tam sytuacja.
Wszystko wskazuje na to, że w środę terrorystom udało się opanować całe zakłady i pojmać setki zakładników. W czwartek doszło do pierwszego ataku wojska, w wyniku którego zabito część islamistów i uwolniono kilkaset osób. Pozostali przy życiu terroryści zamknęli się w jednym z budynków na terenie zakładu z grupą zakładników.
Nie ma wiarygodnych informacji na temat ostatecznej liczby ofiar wśród zakładników. Ustalenie jej może zająć trochę czasu, bowiem część obcokrajowców samodzielnie uciekała porywaczom korzystając z chaosu, a część była uwalniana przez wojsko.
Władze Wielkiej Brytanii poinformowały po ostatecznym ataku wojska, że nadal nic nie wiedzą o losie "mniej niż dziesięciu" swoich obywateli. APS nie podała narodowości zabitych. Według gazety "El Watan" islamiści zabili w sobotę trzech Belgów, dwóch Amerykanów, Brytyjczyka i Japończyka. "El Watan" informuje też, że zginęli wszyscy porywacze.

Premier Rumunii Victor Ponta powiedział w sobotę, że zginął jeden rumuński zakładnik, a czterech zdołało uciec.
Amerykański zakładnik zabity
Tych zagranicznych zakładników, którzy zostali ranni, wywieziono z kraju w piątek wieczorem na pokładzie amerykańskiego samolotu transportowego C-130 Hercules.
Informując o ewakuacji, rzeczniczka Departamentu Stanu Victoria Nuland potwierdziła też śmierć w oblężeniu amerykańskiego obywatela, Fredericka Buttaccio.
Urzędniczka przekazała w imieniu rządu USA "najgłębsze kondolencje" rodzinie i przyjaciołom ofiary. Dodała, że "respektując prawo do prywatności rodziny" wstrzyma się od dalszych komentarzy.

Amerykańska agencja prasowa Associated Press podkreśla, że nie wiadomo, w jakich okolicznościach Amerykanin poniósł śmierć, ani czy był jedynym obywatelem USA zabitym podczas akcji algierskich sił bezpieczeństwa przeciwko terrorystom islamskim.
Ofiary porywaczy giną
Agencja Associated Press odnotowuje, że według źródeł algierskich w napaści na kompleks gazowy uczestniczyło łącznie ok. 30 islamistów i że 18 "unieszkodliwiono" jeszcze zanim siły specjalne przystąpiły w sobotę do szturmu.
Jak podała agencja Reutera, w sobotę na terenach zakładów znaleziono 15 zwęglonych zwłok, ale ustalenie ich tożsamości i przyczyny śmierci będzie wymagać dokładnych badań. Algierski minister komunikacji Mohammed Said mówił w sobotę rano w radiu, że w rękach terrorystów powiązanych z Al-Kaidą znajdowało się jeszcze 30 zakładników.

Oficjalna algierska agencja prasowa APS poinformowała, że w rezultacie podjętej przez armię algierską ofensywy przeciwko islamistom uwolniono 573 Algierczyków i "około" 100 z 132 cudzoziemskich pracowników rafinerii gazu.
Oficjalne dane algierskie na temat ofiar śmiertelnych to 19 zakładników i 29 islamistów, ale przez cały czas trwania kryzysu z Algierii napływały na ten temat rozbieżne informacje.

Wolność za uwolnienie bojowników
W piątek szefowie dyplomacji USA i Japonii, Hillary Clinton i Fumio Kishida, zaapelowali do władz algierskich o dołożenie wszelkich starań aby życie przetrzymywanych jeszcze zakładników "nie znalazło się w niebezpieczeństwie". Clinton rozmawiała na ten temat w piątek z premierem Algierii Abdelmalekiem Sellalem.
Sekretarz obrony USA Leon Pannetta spotkał się w piątek w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem w celu omówienia sytuacji. Panetta powiedział później, że terroryści islamscy, którzy przetrzymują zakładników, "powinni wiedzieć, że nie znajdą schronienia ani Algierii, ani w całej Afryce Północnej".

Według mauretańskiej agencji ANI, porywacze chcieli wymienić zakładników amerykańskich na dwóch bojowników islamistycznych więzionych w USA z powodu oskarżeń o terroryzm. Chcieli, by wolność odzyskał pakistański naukowiec Aafia Siddiqui, więziony za próbę ataku na żołnierzy amerykańskich w Afganistanie w 2008 r. oraz Egipcjanin Omar Abdel-Rahman, skazany w USA na dożywocie za udział w spisku, którego celem miały być obiekty w Nowym Jorku.

Porywacze chcieli też negocjacji na temat przerwania francuskiej interwencji zbrojnej w Mali. Operacja sił zbrojnych Francji przeciwko islamistom na północy Mali rozpoczęła się 11 stycznia. Wojska francuskie wspierają armię malijską.
Prezydent Francji Francois Hollande dodał w sobotę, że wojsko zostanie tak długo, jak będzie potrzeba do "wyplenienia terroryzmu w regionie".
Kto zaatakował?
Jeden z mauretańskich portali internetowych poinformował, powołując się na członka grupy o nazwie Zamaskowana Brygada, która zaatakowała algierski kompleks gazowy, że akcja była przygotowywana przez dwa miesiące i że Algierię wybrano jako cel, ponieważ oczekiwano, iż kraj ten poprze międzynarodowe starania o wyeliminowanie ekstremistów, którzy przejęli kontrolę nad północnym Mali.

Mauretańskie media poinformowały, że na czele Zamaskowanej Brygady stał "weteran z Nigru" Abdul Rahman al-Nigeri, związany z przywódcą tej grupy Mochtarem Belmochtarem, weteranem walk w Afganistanie w latach 80., mającym obecnie bliskie kontakty z Al-Kaidą Islamskiego Maghrebu. Reuters pisze, że - jak się wydaje - Belmochtar nie uczestniczył osobiście w ataku na In Amenas.

Zamaskowana Brygada ostrzegła Algierczyków, by "trzymali się z dala od instalacji zagranicznych firm, ponieważ uderzy tam, gdzie jest to najmniej oczekiwane" - informowała w czwartek mauretańska agencja prasowa ANI, powołując się na rzecznika ugrupowania. Według Reutera ANI ma bliskie kontakty z grupą, na której czele stoi Mochtar Belmochtar
Autor: nsz,mk/tr,mtom /Źródło: Reuters, PAP,

źródło: http://www.tvn24.pl/zakladnicy-nie-zyja ... 054,s.html


_________________
always look on the bright side of death


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 20:50 
Offline
ppłk.
ppłk.

Dołączył(a): piątek, 25 marca 2005, 14:28
Posty: 1021
Lokalizacja: z Polski
Mogę się zupełnie mylić, ale mam wrażenie, że Algierczycy mogli podjąć słuszną decyzję, im dłuższe trwanie kryzysu, tym większe szanse na osiągnięcie celu politycznego przez terrorystów. A straty wśród zakładników, jeśli wierzyć oficjalnym danym, były relatywnie ograniczone.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 20 stycznia 2013, 13:14 
Offline
st. kpr.
st. kpr.

Dołączył(a): środa, 20 października 2010, 18:43
Posty: 52
Lokalizacja: Qwe
Cytuj:
Algerian TV showed photographs purported to be of a number of hostages who were killed after Algerian military gunships destroyed a number of vehicles they were being transported in by their hostage takers during the hostage crisis at the natural gas plant in In Amenas, Algeria.

Officially, Algerian authorities have claimed that 107 foreigners and 680 Algerians survived, while 23 hostages and 32 hostage-takers from an Al-Qaeda linked militant group were reported killed. However, a number of foreign nationals including British and Japanese citizens remain unaccounted for.

I've also included an Algerian TV interview in English with some of the survivors who recounted their experiences during the crisis.


:zdziwko:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL