./index.php?sid=f41f4d7c7f4e53073ecd5c5e27be62edCSIPS




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2013, 21:52 
Offline
Site Admin
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 listopada 2004, 03:05
Posty: 7378
Lokalizacja: Gdynia
Jesienią na terenie Białorusi odbędą się ćwiczenia "Zachód 2013". To kolejne wielkie manewry, które razem przeprowadzą wojska rosyjskie i białoruskie. Kilka temu podobne ćwiczenia były największym tego typu przedsięwzięciem od czasów ZSRR. Na łamach "Uważam Rze" były szef MON Romuald Szeremietiew ostrzega, że nasi sąsiedzi przygotowują się do ewentualnej wojny z Polską.

Przeprowadzone we wrześniu 2009 roku rosyjsko-białoruskie manewry Zapad 2009 ("Zachód 2009"), były największą tego typu operacją od lat. Wzięło w nich udział około 100 samolotów i śmigłowców oraz ponad 900 czołgów, dział samobieżnych i innych pojazdów pancernych. W manewrach uczestniczyły okręty flot Bałtyckiej, Czarnomorskiej i Północnej.

Głównym celem manewrów było wtedy przećwiczenie współdziałania armii Rosji i Białorusi w odpieraniu agresji z kierunku zachodniego. Ówczesny szef MON Bogdan Klich nazwał je "manifestacją siły". - Treść tych ćwiczeń nie odpowiada rzeczywistości, bo żaden z krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego nie ma agresywnych zamiarów wobec wschodnich partnerów -tłumaczył.

Szeremietiew, komentując przygotowania Rosji i Białorusi do manewrów "Zachód 2013", jest zdania, że ich skala będzie podobna jak w 2009 roku. Przypomina również, że prezydent Białorusi wielokrotnie wspominał, że Polska zagraża Białorusi i chciałaby odzyskać swoje dawne ziemie, w tym Grodno i Brześć.

Były minister obrony jest zdania, że nasz kraj nie jest gotowy na odparcie agresji ze strony naszych wschodnich sąsiadów. Jak ocenia w "Uważam Rze" zapisane w różnych dokumentach deklaracje o konieczności przygotowania naszych sił zbrojnych do obrony kraju są jedynie "pustymi słowami".

Powołując się na zapisy ogłoszonego przez Tomasza Siemoniaka dokumentu "Priorytetowe kierunki działań MON i Sił Zbrojnych RP w 2012 roku" Szeremietiew dodaje, że głównym celem resortu obrony są potrzeby misji zbrojnych poza granicami naszego kraju.

Przypomina również, że wiele źródeł wskazuje na to, że Rosja jasno określa, które z krajów mogą być jej potencjalnymi wrogami. Wśród nich znalazły się m.in. Polska, Estonia, Finlandia, Litwa, a nawet Niemcy. "MON mimo to nadal z uporem twierdzi, że proces zmian w środowisku międzynarodowym jest dla Polski »korzystny« i nie ma się czym przejmować" - pisze na łamach tygodnika.

Zdaniem byłego szefa MON obecne kierownictwo resortu nie dostrzega słabnącej pozycji NATO oraz faktu, że kierunek zmian w polityce światowej może nie być dla nas korzystny. Przytacza też słowa Zbigniewa Brzezińskiego, który przekonuje, że w ramach "międzynarodowego kryzysu zagrażającemu polskiemu bezpieczeństwu" Polska musi być zdolna do obrony swojego terytorium.

"Trudno o bardziej jasną diagnozę: albo obronimy się sami, albo stracimy niepodległość" - konkluduje Romuald Szeremietiew.

("Uważam Rze"/PAP, RZ)

_________________
SPECOPS
FIRST TO FIGHT

https://www.facebook.com/SPECOPS.POLAND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2013, 22:07 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
Widać niektórzy byli politycy (i inni prawicowi działacze/publicyści) bardzo żałują że urodzili się zbyt późno żeby załapać się na wojenkę z Rosją - albo co równie możliwe - na jakieś katastrofy i represje. Bardzo chcą aby ich ktoś napadał i podbijał i wybijał (lekkim sado-maso zalatuje, nie prościej poszukać sobie dominatrix? ) ;-)

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 00:15 
Offline
kpt.
kpt.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 20 stycznia 2005, 02:37
Posty: 733
Lokalizacja: mogłem wiedzieć...
Robal, wrzuć luz, bo jedynie poprawna poprawność zakłóca Ci chyba co nieco.

Szeremietiew, czy go lubisz czy nie, nie powiedział we wklejonym przez K. tekście nic, co uprawniałoby Cie do tego typu komentarza. Komentarza nie tylko niemerytorycznego, ale całkowicie nie na temat.

SZ są po to żeby bronić kraju. Można wierzyć sobie w rozmaite teorie, pisać o nich referaty i organizować konferencje. Ale póki co Konstytucja ma art. 5 i 26. SZ muszą być zdolne do wypełnienia zakreślonych nimi celów. Także, w razie ewentualnego konfliktu konwencjonalnego.

I powiedzmy sobie, że hipotetyczne zagrożenie to nie gremliny ani ufoludki. Chociaż gdyby Białoruś z głodu się rozpędziła na zachód - to faktycznie mogłoby być jak w piosence Mars napada. Bez względu na to czy podoba Ci się Szeremietiew, czy nie...

_________________
Co wy tam palicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 01:47 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
Ale jestem wyluzowany ;-)

Problem polega na tym, że wizje Szeremietiewa i innych są przesiąknięte ideologią, a nie racjonalnym spojrzeniem. Tak jak w "teoriach" zamachu wszystko upada gdy zadać pytanie o motyw, tak samo tutaj nie wiadomo dlaczego Rosja do spółki z Białorusią miałyby nas atakować. Chyba za sam fakt istnienia. Po prostu - pomija całą złożoność sytuacji międzynarodowej, wtłaczając ją w ramy zwulgaryzowanego przekazu.

Siły Zbrojne są od obrony kraju w takim stopniu jak ustrój (zgodnie z art 10) opiera się na równowadze władz , podstawą ustroju rolnego jest społeczne gospodarstwo rolne (art 23) a tak w ogóle to , RP jest państwem urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art 2). Aha - co to jest "społeczna gospodarka rynkowa" z art 20? ;-)

Po prostu - pewne deklaracje prawno - konstytucyjne pozostają jedynie ogólnymi deklaracjami, a faktyczny przebieg procesów politycznych jest inny niż sugerowałoby ich dosłowne brzmienie. Redukując sprawę do absurdu, można za sprzeczne z ustawą zasadniczą uznać istnienie Straży Granicznej będącej formacją policyjną a nie wojskiem. Bo zgodnie z art 26 za bezpieczeństwo i nienaruszalność granic odpowiadają Siły Zbrojne.

Reasumując - polityka bezpieczeństwa państwa, tak jak szereg innych nie może być postrzegana przez pryzmat deklaratywnych zapisów z pierwszych artykułów Konstytucji. Bo są ogólne i deklaratywne. To że wojsko mamy bardziej ekspedycyjne niż obronne , nie jest sprzeczne z konstytucją. Bo akty prawne niższego rzędu i decyzje polityczne określają szczegóły i bieżące działania. Ale załóżmy że trzymamy się art 26 jak pijany płotu - czy byłoby niekonstytucyjne opracować plan obrony przed agresją powiedzmy na linii Wisły? Przecież oznaczałoby to oddanie połowy terytorium (o zgodzie na naruszenie granic nie mówiąc). Przejściowe, ale jednak ;-)

I tak można iść w szczegóły. W polityce obronnej i każdej innej. Zauważ że dalsze zapisy samej konstytucji sprawiają że pozycja egzekutywy względem legislatywy jest bardzo mocna. Czy narusza to art 10 który mówi o "podziale i równowadze" ? ;-)

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 06:50 
Offline
st. sierż
st. sierż
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 9 lutego 2012, 20:43
Posty: 151
Lokalizacja: Legionowo
Szeremietiew zawsze byl srednio rozgarniety, a na starosc wlaczaja mu sie typowe starcze jazdy: smolensk i tak dalej. Do tego dochodzi zapewne syndrom dupy odspawanej od stolka. Jak sie raz bylo przy zlobie to potem trudno sie od tego odzwyczaic.

_________________
"To co często zwiemy bezlistosnym, może w wielu wypadkach być tylko jasnym, trzeźwym spojrzeniem na to, co należy zrobić i zrobieniem tego - bezpośrednio, szybko, świadomie."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 09:20 
Offline
kpt.
kpt.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 20 stycznia 2005, 02:37
Posty: 733
Lokalizacja: mogłem wiedzieć...
Ad. Tony: rozmawiamy merytorycznie o tym co zostało powiedziane czy o prywatnym stosunku do pana, który to powiedział? Bo wydawało mi się, że jednak nie jesteśmy na forum Onetu...

Ad. Robal: żyjesz w Matrixie? SZ RP są po to aby bronić kraju i jego obywateli (tak – to o tym mówi Konstytucja). Możesz filizować do woli, ale takie jest ich zadanie. Jeśli to zadanie jest niepotrzebne, to należy je zlikwidować i dofinansować NFZ. Ale skoro tego nie zrobiono i SZ istnieją, to mają swoje podstawowe zadania realizować. Tylko, że niestety - ich zdolność do tego jest, delikatnie mówiąc, dyskusyjna. Nawet uwzględniając ew. wsparcie sojusznicze. A potencjalnym agresorem może być Białorus albo FR - nie Gabon. To nie ideologia, to geografia.

Nie bronię Ci najbardziej „abstrakcyjnych” poglądów (możesz nawet umieścić w awatarze fizys Macierewicza...). Ale zamiast epatować nimi na forum, zacznij np. zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o likwidacji wojska lub zgłoś do sejmu projekt uchwały ws. definitywnego końca militarnych zagrożeń dla bezpieczeństwa RP. Albo lepiej, potępiającej rusofobów i podżegaczy wojennych... ;-)

_________________
Co wy tam palicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 10:57 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Ad. Robal: żyjesz w Matrixie? SZ RP są po to aby bronić kraju i jego obywateli (tak – to o tym mówi Konstytucja)


Czy zauważyłeś że trzymasz się tych pierwszych bodaj trzydziestu artykułów konstytucji z uporem lepszej sprawy? ;-)

Cytuj:
SZ istnieją, to mają swoje podstawowe zadania realizować.


Ale w jakim wymiarze, to już precyzują inne niż art 26 przepisy/decyzje

Cytuj:
A potencjalnym agresorem może być Białorus albo FR - nie Gabon. To nie ideologia, to geografia.


Tak, bo FR i Białoruś ma obowiązek nas napadać?;-) A przepraszam dlaczego potencjalnym agresorem nie może być według Ciebie Ukraina, Litwa, Szwecja, Dania,Słowacja, Czechy i Niemcy? ;-) Chyba że art 26 - odczytany dosłownie i w oderwaniu od całej reszty - oznacza że powinniśmy otoczyć się murami i minami. Zewsząd, i przyszykować się dla pewności na inwazję kosmitów ;-)

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 11:02 
Offline
sierż.
sierż.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 20 marca 2006, 14:23
Posty: 111
Lokalizacja: Kraków
Swoją drogą o co bicie piany, że Łukaszenka z Putinem ćwiczą 'drang nach westen' ?
A niby w którym kierunku ma ćwiczyć Białoruś / Rosja - na wschód ?!

Przecież tam długo długo sami swoi, potem długo długo nic, potem wysoki mur, a za mur nie lza bo tam kitajców mnogo i biją.

Ostatni dyktator w tej części świata, jak na dyktaturę przystało musi prężyć muskuły. No a jak już prężyć, to przynajmniej z odrobiną logiki - i wtedy kierunek zachodni wydaje się jedynym poprawnym politycznie z ichniego punktu widzenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 14:42 
Offline
kpt.
kpt.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 20 stycznia 2005, 02:37
Posty: 733
Lokalizacja: mogłem wiedzieć...
Cytuj:
Tak, bo FR i Białoruś ma obowiązek nas napadać?;-) A przepraszam dlaczego potencjalnym agresorem nie może być według Ciebie Ukraina, Litwa, Szwecja, Dania,Słowacja, Czechy i Niemcy?

Napisałem, że nie może? Pokażesz gdzie? ;-)

Tak się składa, że w obecnych warunkach geopolitycznych - nawet uznawszy prawdopodobieństwo konfliktu konwencjonalnego za znikome (co odpowiada prawdzie) - bardziej prawdopodobny jest on w wypadku np. Białorusi, niż wojny o Zaolzie z Czechami. I choć byś się skręcił z politycznej poprawności, a od miłości do Braci Moskali wystąpiły Ci na czoło siódme poty - nie wykażesz merytorycznie, że jest inaczej.

Cytuj:
Ale w jakim wymiarze, to już precyzują inne niż art 26 przepisy/decyzje

A wiesz co to jest:
Cytuj:
Dla skuteczniejszego osiągnięcia celów niniejszego Traktatu, Strony, każda z osobna i wszystkie razem, poprzez stałą i skuteczną samopomoc i pomoc wzajemną będą utrzymywały i rozwijały swoją indywidualną i zbiorową zdolność do odparcia zbrojnej napaści

Podpowiem – art.3 traktatu północnoatlantyckiego z 4 kwietnia 1949 roku. Wiesz - tego w związku, z którym wysyłamy wojsko do A-stanu. Na ten temat też ukujesz jakąś scholastyczną „replikę”?

Powtórzę – prawo (w tym międzynarodowe) oraz elementarny zdrowy rozsądek (chyba, że się jest neohipisem, z mózgiem przeżartym kiłą i THC ;-) ) obligują nas do posiadania SZ zdolnych do efektywnej obrony przed agresją konwencjonalną. Bez względu na to czy jej prawdopodobieństwo wynosi 1 czy 90%. Czy Ci się to podoba, czy nie.

Niestety ani w chwili obecnej, ani w przewidywalnej przyszłości, nasze SZ nie są zdolne do wypełnienia tego zadania. Dokładnie tak, jak w przytoczonej przez K. wypowiedzi. Mniejsza o „oszołoma Szeremietiewa”. Porównaj sobie choćby stan sił powietrznych Belgii – kraju o pow. 30.528 km2, zamieszkałego przez niecałe 11 mln. ludzi i graniczącego wyłącznie z państwami NATO. Oni mają bodaj 72 F16. My – kraj o pow. 312.679 km2 i zaludnieniu na poziomie 38 mln., będący (mimo wszystko) „granicznym” państwem sojuszu, mamy „aż” 48 F16 i 32 Migi 29. Pytania? Sprawy?

No, ale przecież zapomniałem, że nastąpił koniec historii i bezpośrednio nic nam nie zagraża. A więc zróbmy dokładnie tak jak Szwajcaria – kraj, któremu przecież nie grozi atak Francji, Niemiec, Włoch, ani Austrii – zlikwidujmy całkowicie armię. I najlepiej wystąpmy z NATO. Bo zagrożenie „światowym islamskim terroryzmem” jest dla nas nieproporcjonalnie mniejsze, niż tzw. krajów zachodu, a „działania ekspedycyjne” raczej je potęgują, niż zmniejszają. A do reszty wystarczy (albo i nie ;-) ) Policja, SOK i oddziały szturmowe urzędów skarbowych.

Ale chwileczkę... Przecież my nie leżymy w Alpach, a Łukaszenko nie ma tajnych kont w naszych bankach. I przecież zdaje się, że Szwajcaria też nie zrezygnowała z posiadania sił zbrojnych. Zdaje się nawet, że mają 33 F18 i do dziś istniejący obowiązek powszechnego przeszkolenia wojskowego...

_________________
Co wy tam palicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 15:50 
Offline
gen. broni
gen. broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 stycznia 2005, 13:25
Posty: 3131
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Napisałem, że nie może? Pokażesz gdzie?


Dla przypomnienia:

Stopczyk napisał(a):
A potencjalnym agresorem może być Białorus albo FR - nie Gabon. To nie ideologia, to geografia.


Więc skoro przywołujesz geografię to gdzie są inne niż Białoruś i FR państwa? ;-)



Cytuj:
Tak się składa, że w obecnych warunkach geopolitycznych - nawet uznawszy prawdopodobieństwo konfliktu konwencjonalnego za znikome (co odpowiada prawdzie) - bardziej prawdopodobny jest on w wypadku np. Białorusi, niż wojny o Zaolzie z Czechami.


I nagle znika argument konstytucyjności a pojawia się ślad analizy otoczenia. Tylko może wskażesz dlaczego owo prawdopodobieństwo konfliktu z Białorusią ma być większe niż z Republiką Czeską? ;-) I o ile bardziej prawdopodobny? ;-) I o co mielibyśmy walczyć z Rosją tudzież Białorusią? ;-)



Cytuj:
Podpowiem – art.3 traktatu północnoatlantyckiego z 4 kwietnia 1949 roku. Wiesz - tego w związku, z którym wysyłamy wojsko do A-stanu. Na ten temat też ukujesz jakąś scholastyczną „replikę”?


I oczywiście art 3 precyzuje o jaką zbrojną napaść chodzi? Bo zdaje się że NATO trochę się pozmieniało i nieco inaczej obecnie wygląda budowanie zdolności obronnych ;-)



Cytuj:
Powtórzę – prawo (w tym międzynarodowe) oraz elementarny zdrowy rozsądek (chyba, że się jest neohipisem, z mózgiem przeżartym kiłą i THC ;-) ) obligują nas do posiadania SZ zdolnych do efektywnej obrony przed agresją konwencjonalną. Bez względu na to czy jej prawdopodobieństwo wynosi 1 czy 90%. Czy Ci się to podoba, czy nie.

Niestety ani w chwili obecnej, ani w przewidywalnej przyszłości, nasze SZ nie są zdolne do wypełnienia tego zadania. Dokładnie tak, jak w przytoczonej przez K. wypowiedzi. Mniejsza o „oszołoma Szeremietiewa”. Porównaj sobie choćby stan sił powietrznych Belgii – kraju o pow. 30.528 km2, zamieszkałego przez niecałe 11 mln. ludzi i graniczącego wyłącznie z państwami NATO. Oni mają bodaj 72 F16. My – kraj o pow. 312.679 km2 i zaludnieniu na poziomie 38 mln., będący (mimo wszystko) „granicznym” państwem sojuszu, mamy „aż” 48 F16 i 32 Migi 29. Pytania? Sprawy?


A może wskażesz przed jaką agresją siły o których piszesz mają się bronić? ;-) Znów - nagle znika przywoływanie konstytucji a pojawia się bliżej nieokreślona "agresja konwencjonalna". Redukując do absurdu - większość armii świata jest nieskuteczna. Bo jakby tak ChRL w sojuszu z USA...;-) Mało tego - gdybyśmy mieli zdolność samodzielnej obrony przed każdą (nie precyzujesz, więc pozostaje założyć że masz na myśli każdą) agresją....nie szukalibyśmy dróg do NATO i UE. Bo bylibyśmy supermocarstwem i moglibyśmy się ogłosić królami świata - poza supermocarstwami żadne państwo takich możliwości nie ma.

_________________
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 20:20 
Offline
plut.
plut.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 stycznia 2013, 21:22
Posty: 98
Lokalizacja: down under
Cytuj:
Rosja szykuje się do wojny z Polską? "To fantazja i bredzenie wariata"
dzisiaj, 18:05

- To fantazja i bredzenie wariata. Należy powiedzieć, że Polska jest członkiem NATO, a Rosja nie chce walczyć z NATO. Nie wydaje mi się, że ktokolwiek może wierzyć w tego typu plan - tak w programie "Studio Wschód" w TVP Info o rzekomych przygotowaniach Rosji i Białorusi do wojny z Polską powiedział rosyjski ekspert ds. wojskowości Wiktor Litowkin.
To odpowiedź na artykuł byłego szefa MON Romualda Szeremietiewa, który w tygodniku "Uważam Rze" zasugerował taki scenariusz. Przypomnijmy, Szeremietiew pisząc o ćwiczeniach "Zachód 2013", które odbędą się jesienią na Białorusi, ostrzegł, że będą miały one charakter przygotowań do ewentualnej wojny z Polską.
W artykule podkreślił także, że podobne manewry miały już miejsce w 2009 roku, kiedy Rosjanie i Białorusini ćwiczyli odpieranie agresji z kierunku zachodniego. Zdaniem Szeremietiewa, jesienne akcje wojsk będą miały podobny charakter. Przypomniał również, że prezydent Białorusi wielokrotnie wspominał, że Polska zagraża Białorusi i chciałaby odzyskać swoje dawne ziemie, w tym Grodno i Brześć.
Do właśnie do tych informacji odniósł się dziś w rozmowie z TVP Info Wiktor Litowkin, rosyjski ekspert ds. wojskowości. Jak zaznaczył, żaden z planów ćwiczeń "Zachód 2013" nie został jeszcze ujawniony i dlatego nie można mówić o przygotowaniach do ewentualnej wojny z Polska. - To fantazja i bredzenie wariata - dodał.
- Należy powiedzieć, że Polska jest członkiem NATO, a Rosja nie chce walczyć z NATO. Nie wydaje mi się, że ktokolwiek może wierzyć w tego typu plan - ocenił w programie "Studio Wschód".
Litowkin zdecydowanie zaznaczył też, że rosyjscy przywódcy nie mają planów na ewentualną wojnę. Dodał jednak, że armia musi się szkolić i trenować. - Te ćwiczenia są organizowane, bo żadna armia nie może siedzieć w koszarach - wyjaśnił.
Litowkin odniósł się też do rzekomych konfliktów między NATO i Rosją. Jak wyjaśnił, nie istnieje żaden dokument, który mówiłby, że Pakt Północnoatlantycki jest wrogiem Rosji. - NATO jest sojuszem wojskowym, ma określone zadania wojskowe, ale to nie znaczy, że nasze działania są organizowane przeciwko nim.
Litowkin dodał również, że Rosja nie prowadzi żadnych ofensywnych działań poza swoimi granicami, a manewry, które odbywają się na Morzu Śródziemnym nie są kierowane przeciwko żadnemu z krajów świata. - Obywatele Polski i Europy nie powinni obawiać się działań Rosji. To tylko propaganda - zakończył.
Szeremietiew, który także gościł na antenie TVP Info wyjaśnił, że swoim artykułem chciał pokazać zagrożenie ze strony Rosji. - Ja wyobrażam sobie, jakby te manewry przekształciły się w operacje wojenne - powiedział.
Stwierdził też, że w Rosji NATO określane jest jako wróg, a z polskiego punktu widzenia jest to bardzo niepokojące. - NATO zabiega o dobre stosunki z Rosją. Robi wszystko, żeby nie zagrażać temu państwu - powiedział.
Wiktor Litowkin jest rosyjskim ekspertem ds. wojskowości. Od lat komentuje sprawy związane z armią rosyjską, jest również redaktorem naczelnym pisma "Niezależny Przegląd Wojskowy".

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-s ... omosc.html



uffff, jak dobrze, nie szykują się, znów możemy poczuć się bezpiecznie :lol: ale zanim ktoś z tamtąd zapodał dementi, już i u nas PR to dementowała ;-)

_________________
always look on the bright side of death


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 stycznia 2013, 21:57 
Offline
plut.
plut.

Dołączył(a): środa, 31 października 2012, 19:13
Posty: 80
Lokalizacja: Rz.
Czego się tutaj bać? Przecież z Rosją zawsze byliśmy w dobrych stosunkach, 17 września 1939 roku byli nawet naszymi sojusznikami. :)

_________________
Przy stołach współczucia nurzają się w winie
I obcym śpiewają o Tej, co nie zginie...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 20 stycznia 2013, 01:59 
Offline
kpt.
kpt.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 17 kwietnia 2005, 14:21
Posty: 633
Lokalizacja: NYC
Tak, tak historia lubi się powtarzać, wiadomo.

A teraz weźcie swoje lekarstwa i połóżcie się do łóżek.
Raz, dwa, trzy gaszę światło!

_________________
Have a character instead of being character.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 20 stycznia 2013, 09:31 
Offline
ppłk.
ppłk.

Dołączył(a): piątek, 25 marca 2005, 14:28
Posty: 1021
Lokalizacja: z Polski
Tutaj Szeremietiew wyjaśnia, co chciał powiedzieć pisząc artykuł (który najwyraźniej został nadinterpretowany przez tych, którzy go streszczali dla agencji prasowych, bądź też został napisany w zbyt zdecydowany sposób).

http://www.youtube.com/watch?v=Au1_-iL3M5Y

Miał na myśli, że w wypadku realizacji negatywnego scenariusza (załamanie gospodarcze w FR, szoki na rynku surowców, istotne polityczne turbulencje w FR) jakieś tam niewielkie prawdopodobieństwo konfliktu z Rosją jest, i że nie jesteśmy do niego wcale przygotowani a być powinniśmy - i tutaj należy się zgodzić.

_________________
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 21 stycznia 2013, 21:30 
Offline
plut.
plut.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 stycznia 2013, 21:22
Posty: 98
Lokalizacja: down under
t0m1 napisał(a):
Tak, tak historia lubi się powtarzać, wiadomo.

A teraz weźcie swoje lekarstwa i połóżcie się do łóżek.
Raz, dwa, trzy gaszę światło!


oj, ja nie mogę :lol:

Cytuj:
Sikorski: manewry Rosji i Białorusi traktujemy poważnie
polskieradio.pl
Agnieszka Kamińska 20.01.2013

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, foto: Flickr/MSZ
Wojsko zawsze przygotowuje się na najgorsze scenariusze i je ćwiczy. My też to robimy – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, pytany o opinię jednego z byłych szefów resortu obrony, który ocenia, że Białoruś i Rosja "otwarcie przygotowują się do ewentualnej wojny z Polską".
Minister spraw zagranicznych odniósł się na antenie TVP Info do słów byłego wiceministra obrony Romualda Szeremietiewa, którego zaniepokoły kolejne już duże manewry Rosji i Białorusi pod hasłem Zachód 2013. Odbędą się one jesienię. Szeremietiew ocenia, że Rosja i Białoruś przygotowują się do ewentualnej wojny z Polską, przypomniał w tym kontekście poprzednie bardzo szeroko zakrojone ćwiczenia wojskowe z 2009 roku, zakładające stłumienie polskiego powstania w Grodnie. Szeremietiew uważa, że Polska nie byłaby w stanie sama się obronić przed tego rodzaju zagrożeniem.
– My to traktujemy bardzo poważnie. Przypominam: kiedy były ostatnie manewry Rosji i Białorusi, ”Zapad 2009”, zakładające scenariusz prowokacyjny wobec Polski, sugerujący powstanie mniejszości polskiej na Białorusi, podnosiliśmy to nie tylko w relacjach dwustronnych. Napisałem wówczas w tej sprawie osobny list do sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego i NATO zajęło krytyczne stanowisko w tej sprawie – powiedział Radosław Sikorski.
- W tych sprawach bardzo ważna jest otwartość, transparentność, to znaczy, żeby obserwatorzy wojskowi mogli obserwować te ćwiczenia – dodał szef polskiego MSZ.
Radosław Sikorski zaznaczył, że w Polsce po raz pierwszy odbędą się wielkie manewry NATO. Zaznaczył, że od paru miesięcy po raz pierwszy mamy w Polsce na stałe wojska amerykańskie.
– Wojsko zawsze przygotowuje się na najgorsze scenariusze i je ćwiczy. My też to robimy – stwierdził minister, pytany wprost o to jak skomentuje słowa byłego wiceszefa MON Szeremietiewa, że Rosja i Białoruś „otwarcie przygotowują się do ewentualnej wojny z Polską”.
Całą rozmowę na antenie TVP Info można zobaczyć tutaj >>>
agkm

źródło: http://www.polskieradio.pl/75/921/Artyk ... y-powaznie




no ewidentnie Radzio jest pisowskim kretem w po, i to ze skrzydła nawiedzonych radykałów ...
czekam na pryncypialne komentarze ;-)

_________________
always look on the bright side of death


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL