NIESPODZIANKA Z ANTYPODÓW
Wojciech Wachowski

ostatnia aktualizacja: 11.09.2005

Jest wiele przykładów sytuacji, że czasami w takich dziedzinach jak przemysł lotniczy czy zbrojeniowy, małe, niezależne firmy o nastawieniu innowacyjnym potrafią stosunkowo tanim kosztem stworzyć produkty dużo bardziej zaawansowane niż dzieła wielkich światowych korporacji współdziałających z rządami. Szczególnie jaskrawym przykładem jest tutaj amerykańska firma Scaled Composites należąca do znanego konstruktora lotniczego Burta Rutana, która opracowała szereg wyśmienitych konstrukcji jak m.in. lekki samolot bojowy Ares czy modułowy samolot wysokościowy Proteus, a ostatnio zdobyła Nagrodę X za pierwszy prywatny lot kosmiczny. Również jest dużo dowodów na sytuację, że wśród na ogół niedocenianych pod względem technologicznym krajów południowej półkuli, takie z nich jak RPA, Brazylia, Australia i Nowa Zelandia prezentują akurat w wielu dziedzinach szczytowy poziom technologiczny a w dziedzinie technologii wojskowych mają do zaoferowania dużo konkurencyjnych rozwiązań. Do obydwu sytuacji odnosi się niedawne ujawnienie konstrukcji nowozelandzkiej firmy TGR Helicorp.

Wizja przedstawiająca bezzałogowy śmigłowiec Snark w locie. Rys. TGR Helicorp

 

SNARK

W dniu 4 czerwca 2004 roku, mieszcząca się w stolicy Nowej Zelandii, Auckland, firma TGR Helicorp Ltd., ujawniła swoją konstrukcję klasy VTOL UAV - Vertical Take off Landing Unmanned Air Vehicle czyli Bezzałogowy Statek Powietrzny Pionowego Startu i Lądowania - o nazwie Snark (nazwa wzięta od tajemniczego i groźnego stworzenia z poematu Lewisa Carrolla „The Hunting of the Snark”). Jak się okazało, Snark to zaawansowany, uzbrojony śmigłowiec bezzałogowy klasy sthealth! Jest to nieduży ale pełnowymiarowy śmigłowiec o masie własnej ok. 540 kg, udźwigu ok. 576 kg i masie startowej ok. 1.116 kg. Snark posiada kilka wyróżniających cech jak: systemy autonomicznego startu i lądowania, daleki zasięg, zdalną kontrolę via satelita na dużych dystansach, automatyczne czujniki przeszkód przy starcie i lądowaniu oraz systemy wyboru lądowiska i samoczynnego przyziemienia. Snark posiada w komplecie integralny hangar przewoźny w którym jest składowany w stanie częściowo rozłożonym. Może przy tym być składany i rozkładany nawet przez jedną osobę, w czasie nie przekraczającym 4 godzin. Hangar zapewnia cały osprzęt niezbędny do obsługi śmigłowca oraz własne źródło zasilania. Pokładowy komputer Snarka zawiera wiele specjalnie opracowanych tzw. systemów eksperckich obsługujących start, lot i lądowanie a także realizację zaprogramowanej misji. Pojedynczy operator nadzoruje misję i w razie potrzeby ingeruje w nią w czasie rzeczywistym ze stacji bazowej opartej o niewielkie, przenośne stanowisko robocze z kilkoma wyświetlaczami. Sama obsługa jest prosta i dzięki dużej autonomiczności Snarka nie jest wymagane aby operator posiadał umiejętności pilota. Snark posiada dwie kamery termowizyjne umieszczone z przodu i z tyłu kadłuba.

Grafika uwidaczniająca rozmieszczenie na kadłubie Snarka  przyrządów obserwacyjno-celowniczych i podczepów uzbrojenia / Rys. TGR Helicorp.

 

Kamery obejmują łącznie pole widzenia o zakresie 360o. Przednia kamera ma w zasadzie funkcje przyrządu obserwacyjno-celowniczego, gdyż wyposażona jest w – bliżej niesprecyzowany – desygnator celów umożliwiający wycelowanie defensywnego i ofensywnego uzbrojenia. Kamery są własnym opracowaniem TGR Helicorp o rzekomo imponujących właściwościach, mówi się o ich bardzo wysokiej rozdzielczości. Kadłub wykonany jest w całości z włókna węglowego, łopaty wirnika również. Kształt kadłuba w szerokim zakresie wykorzystuje płaszczyzny nachylone pod kątem sprzyjającym rozproszeniu promieniowania radiolokacyjnego. Wirnik ogonowy to wielołopatowy wirnik otunelowany typu fenestron. W  rezultacie śmigłowiec jest bardzo trudno wykrywalny przez radary. Gazy wydechowe silnika są chłodzone wewnątrz kadłuba, dzięki czemu ślad termalny Snarka jest zminimalizowany, co ogranicza możliwość wykrycia go termowizorami a zwłaszcza uchwycenia w termolokacyjnych głowicach pocisków przeciwlotniczych. Poziom hałasu wytwarzanego przez śmigłowiec jest stosunkowo nieduży. Dzięki temu wszystkiemu, Snark posiada pełne właściwości sthealth i jest prawie niewykrywalny. Snark jest uzbrojony w oddzielne defensywne i ofensywne systemy uzbrojenia, również takie, które są opracowane i budowane we własnym zakresie przez TGR Helicorp. System defensywny zawiera kontrolowany komputerowo system obserwacyjno-celowniczy oraz dwie poczwórne wyrzutnie opracowanych przez TGR Helicorp rakiet TGR Z4 kalibru 25,4 mm. System potrafi namierzyć, zidentyfikować urządzeniem zapytującym typu swój-obcy i następnie automatycznie zniszczyć wykryty wrogi obiekt uznany za zagrożenie. System ofensywny jako podstawowe uzbrojenie wykorzystuje dwie 12-lufowe wyrzutnie niekierowanych rakiet kalibru 70 mm.

Prototyp Snarka w siedzibie firmy TGR Helicorp / Zdj. TGR Helicorp
 

Jest to już spory podstawowy potencjał ofensywny, zważywszy jednak na ostatnio opracowywane wersje kierowane rakiet kal. 70 mm może być on łatwo zwiększony. Poza tym śmigłowiec na swoich trzech węzłach uzbrojenia – dwóch na bocznych wysięgnikach i jednym podkadłubowym – może przenosić pojedyncze cięższe pociski rakietowe jak np. przeciwpancerne klasy Hellfire czy powietrze-powietrze klasy Sidewinder. Daje to sporą elastyczność konfiguracji uzbrojenia. Biorąc pod uwagę postępujące prace nad uniwersalizacją zastosowań pocisków wszystkich wymienionych klas przez aplikację różnorodnych głowic śledzących i bojowych, ogólny potencjał ofensywny Snarka jest naprawdę duży.  Snark  jest pierwszym uzbrojonym śmigłowcem bezzałogowym, pierwszym bezpilotowym aparatem latającym klasy VTOL posiadającym zdolność autonomicznego startu, lotu i lądowania, pierwszym bezzałogowym śmigłowcem kontrolowanym łączem satelitarnym i wreszcie pierwszym śmigłowcem napędzanym silnikiem diesla (specjalny dieslowski silnik lotniczy firmy DaltaHawk Engines). Dzięki silnikowi diesla   Snark ma bardzo dużą długotrwałość lotu wynoszącą ponad 20 godzin a jego wersja morska będzie kompatybilna z wymaganiami paliwowymi wielu flot dążących do zastępowania tam gdzie to tylko możliwe benzyn przez mniej łatwopalne oleje napędowe. Długotrwałość lotu i kontrola satelitarna pozwalają na bardzo duży zasięg praktyczny Snarka, wynoszący prawdopodobnie sporo ponad 1.500 km. Snark może wypełniać wiele zadań jak długotrwała obserwacja, dalekie rozpoznanie, wskazywanie celów, samodzielne niszczenie celów, dostawa zaopatrzenia dla niewielkich wysuniętych oddziałów, ewakuacja medyczna (Snark może zabrać dwóch rannych żołnierzy na zainstalowanych z boku noszach), w przypadku wersji morskiej również patrolowanie akwenów, poszukiwanie okrętów podwodnych, niszczenie małych celów pływających. Trzeba zdawać sobie sprawę, że Snark może wiele godzin krążyć w powietrzu  - nawet 200-300 km w głębi terytorium wroga - i wyszukiwać ważne cele jak radary, wozy łączności i dowodzenia, wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych, rakietowe wyrzutnie artyleryjskie, cysterny z paliwem itp., oraz samodzielnie je niszczyć. Z drugiej strony może dokonać rajdu na szczególnie ważny pojedynczy cel jak stanowisko dowodzenia, elektrownia, zbiorniki paliwa itp., odległy nawet o 1.500 km. Są to unikalne właściwości nie spotykane w dotychczasowych konstrukcjach klasy UAV. Wszystko to w sytuacji, kiedy np. taki gigant w dziedzinie technologii zbrojeniowych jak amerykański Boeing, dopiero pracuje nad prototypem bojowego bezzałogowego wiropłata wg programu UCAR uruchomionego przez agencję zaawansowanych technologii DARPA… Szczegółowe dane Snarka są utajnione przez TGR Helicorp i przekazywane jedynie wojskowym lub rządowym instytucjom zainteresowanych państw. Niewykluczone że takie zainteresowanie już się gdzieś pojawiło, Snark jest ze wszechmiar tego wart, oprócz swoich imponujących właściwości, zapewne, jak należy domniemywać, jest też konkurencyjny cenowo w stosunku do przyszłych konstrukcji amerykańskich. Nawet armia niewielka ale wyposażona licznie w śmigłowce Snark  i w pełni wykorzystująca ich możliwości mogłaby obezwładnić przeważające siły nacierającego przeciwnika jeszcze zanim ten dotarłby do rubieży obronnych… Jest to sprawa do przemyślenia szczególnie dla dowództwa polskich sił zbrojnych…

 

                                                                                                Wojciech Wachowski

ARTYKUŁ JEST AUTORSKĄ WERSJĄ ARTYKUŁU OPUBLIKOWANEGO PIERWOTNIE W NR 7/2005 MAGAZYNU WOJSKOWEGO „RAPORT WOJSKO-TECHNIKA-OBRONNOŚĆ”. WSZELKIE WYKORZYSTYWANIE TEKSTU W CAŁOŚCI LUB FRAGMENTACH BEZ UZGODNIENIA Z AUTOREM LUB WYKORZYSTYWANIE ZDJĘĆ BEZ ZGODY ICH WŁAŚCICIELI – ZABRONIONE.

Copyright 2004 - 2005:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Autorzy serwisu SPECOPS nie ponoszą odpowiedzialności za wykorzystanie, prawidłowe lub nie, zawartych tu informacji. Wszystkie operacje w terenie niosą ze sobą element ryzyka. Informacja jest prezentowana tylko dla celów edukacyjnych. Informacje i wiadomości zamieszczone na serwisie SPECOPS pochodzą wyłącznie z ogólnodostępnych źródeł: książek, opublikowanych podręczników wojskowych oraz Internetu. SPECOPS nie reprezentuje jakichkolwiek poglądów politycznych, nacjonalistycznych lub religijnych. SPECOPS nie reprezentuje jakiejkolwiek organizacji, stowarzyszenia, służby mundurowej lub grupy paramilitarnej. SPECOPS nie wyraża opinii przedstawiających oficjalną doktrynę i politykę Armii Australijskiej lub jakiejkolwiek innej organizacji lub służby mundurowej.  Opinie i poglądy wyrażane na forum dyskusyjnym SPECOPS nie są poglądami Autorów. Kontakt: email: specops_pl@tlen.pl
Logo "SPECOPS First to Fight" jest własnością SPECOPS AUSTRALIA. Projekt logo "SPECOPS" - Virtual Suspects.